Dania rozbita! (DZIEŃ NA EURO)

10.06.2025 (20:00) | Karol Bugajski | skomentuj (0)

Piątek na mistrzostwach Europy przyniósł nam trzy ciekawe spotkania, zwroty akcji i dziesięć bramek, a już dziś do gry wejdzie obrońca tytułu Portugalia. Zachęcamy do lektury naszego podsumowania.

1. kolejka fazy grupowej - 13 czerwca:

GRUPA A: Walia 2-0 Szwajcaria

Bale 15', 37' (k.)

W pierwszym wczorajszym meczu reprezentacja Walii nie dała większych szans faworyzowanej Szwajcarii. Bohaterem zespołu Ryana Giggsa został kapitan Gareth Bale, który zdobył dwie bramki - pierwszą po kapitalnym strzale z rzutu wolnego, a drugą dzięki pewnemu uderzeniu z jedenastu metrów. Szwajcarzy zaliczyli falstart, jednak w walce o korzystny wynik nie pomogła im czerwona kartka już dziesięć minut po zmianie stron. Steven Zuber wyleciał z boiska za brutalny faul na Bale'u, a selekcjoner Vladimir Petković ma o czym myśleć.

GRUPA B: Rosja 4-1 Dania

Gazinski 13', Czeryszew 37', 44', Dziuba 67' - Poulsen 88'

Piorunujące wejście reprezentacji Stanisława Czerczesowa! Grający przed własną publicznością w Sankt Petersburgu Rosjanie, tak jak trzy lata temu podczas MŚ 2018, pewnie wygrali pierwszy mecz, a najwięcej powodów do zadowolenia ma Denis Czeryszew, który zdobył dwie bramki. Duńczycy długimi fragmentami mieli kłopoty z przedostaniem się na połowę przeciwnika, a gola honorowego strzelili dopiero gdy ich rywale bardzo mocno cofnęli się już we własne pole karne. W historii EURO zapisze się reakcja selekcjonera Duńczyków, który już w przerwie przeprowadził aż cztery zmiany.

GRUPA E: Polska 2-1 Słowacja

Lewandowski 64', 77' - Mak 14'

Konia z rzędem temu, kto przypuszczałby, że biało-czerwonych będzie stać na taki zryw po kompletnie nieudanej pierwszej połowie! Gdy tuż przed upływem kwadransa gry Wojciecha Szczęsnego pokonał Robert Mak trudno było mówić o niesprawiedliwym obrocie spraw, po zmianie stron zespół Paulo Sousy pokazał jednak charakter. Niesamowite wejście zanotował 17-letni Kacper Kozłowski, który po wejściu z ławki popisał się dwiema asystami, a znanego z boisk ekstraklasy Dusana Kuciaka dwukrotnie pokonał kapitan Polaków Robert Lewandowski.

1. kolejka fazy grupowej - 14 czerwca:

GRUPA C: AUSTRIA - MACEDONIA PÓŁNOCNA (15:00, BUKARESZT)

Pierwszy mecz Austriaków stanowi dużą zagadkę. Reprezentacja, która jak burza przeszła eliminacje tuż przed turniejem straciła pięciu podstawowych piłkarzy, u których stwierdzono zakażenia koronawirusem. Dla Macedonii Północnej EURO 2020 to debiut na mistrzostwach Europy, jednak jak pokazał przykład Albanii sprzed pięciu lat, życie nowicjusza na takim turnieju wcale nie musi być naznaczone niepowodzeniami. Macedończycy to przede wszystkim legendarny Goran Pandev, reprezentacja Igora Angełowskiego będzie chciała jednak udowodnić, że nie tylko.

GRUPA D: ANGLIA - CHORWACJA (18:00, LONDYN)

Dwa ostatnie turnieje to dla Anglików zupełnie inne wspomnienia. EURO 2016 zakończyło się traumą po odpadnięciu w 1/8 finału z Islandią, rosyjskie mistrzostwa świata pokazały jednak, że futbol wraca do domu. Dumni Synowie Albionu tradycyjnie nie mieli większych problemów z przebrnięciem eliminacji - w 10 spotkaniach zanotowali 10 zwycięstw i aż 34 zdobyte bramki. W reprezentacji Chorwacji wszystkie oczy zwrócone na Lukę Modricia - niekwestionowana gwiazda wicemistrzów świata prawdopodobnie rozpoczyna swój ostatni wielki turniej w karierze i jeszcze raz będzie chciał zaprezentować dobrze znane umiejętności. Jednocześnie Chorwatom będzie zależało, by udowodnić, że srebro wywalczone w 2018 roku na rosyjskich boiskach nie było jedynie miłym wypadkiem przy pracy.

GRUPA F: PORTUGALIA - NIEMCY (21:00, MONACHIUM)

W grupie śmierci EURO 2020 nie można pozwolić sobie na falstart. Portugalczycy mają znakomite wspomnienia z poprzedniego turnieju o mistrzostwo Europy, jednak dziś już mało kto pamięta, że faza grupowa w ich wykonaniu wcale nie była spektakularna. Reprezentacja z Półwyspu Iberyjskiego rozkręcała się powoli, w pierwszych trzech meczach zdobyła trzy punkty, jednak awansowała z 3. miejsca, aż w końcu w finale pokonała gospodarzy turnieju. Niemcy rozpoczynają ostatni turniej pod wodzą Joachima Lowa i zależy im na rehabilitacji za kompletnie nieudany mundial w Rosji. Nasi zachodni sąsiedzi w 2018 roku nie tylko nie obroni tytułu mistrzów świata, ale nawet nie wyszli z grupy.