Śląsk II Wrocław - Hutnik Kraków 1:1 Remisowe popołudnie na Oporowskiej (RELACJA)

02.08.2025 (14:30) | Jan Pindral | skomentuj (0)

Śląsk II Wrocław zremisował 1:1 z Hutnikiem Kraków i zdobył pierwszy punkt w sezonie. Jednak wrocławianie mogą czuć niedosyt. Zapraszamy na naszą relację z tego starcia.

Rezerwy Śląska na inaugurację rozgrywek II ligi przegrały z Rekordem Bielsko-Biała 1:2. Choć podopieczni Michała Hetela zaprezentowali się z dobrej strony, losy meczu znacząco odmieniła czerwona kartka dla Wiktora Kamińskiego, pokazana tuż przed przerwą. W drugiej połowie goście nie stworzyli wielu okazji, ale wykazali się zabójczą skutecznością. Honorowego gola dla Śląska zdobył Simon Shierack w doliczonym czasie gry.

Tymczasem Hutnik Kraków w tym sezonie celuje wyżej niż środek tabeli — drużyna z Nowej Huty występuje na poziomie II ligi już piąty sezon z rzędu. W pierwszej kolejce zanotowali mocne otwarcie, pewnie pokonując ŁKS II Łódź 4:1. Bohaterem spotkania został Patryk Kieliś, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce już w 3. minucie - Aleksander Wołczek przejął bezpańską piłkę przed polem karnym rywala i od razu zdecydował się na strzał. Piłka po jego uderzeniu leciała w stronę prawego, dolnego rogu, ale świetną interwencją popisał się Damian Hoyo Kowalski. 

W 5. minucie spotkania Miłosz Kurowski z powodu urazu musiał opuścić boisko. W jego miejsce trener desygnował do gry Kamila Rutowskiego.

Przyjezdni pierwszy raz zagrozili bramce Huberta Śliczniaka po jego indywidualnym błędzie - kiedy próbował złapać dośrodkowanie, wypuścił piłkę, która trafiła prosto pod nogi napastnika Hutnika. Przed utratą bramki Śląsk uratował Mateusz Cegliński, który szybko zareagował i wślizgiem wybił piłkę rywalowi. 

Pierwsza żółta kartka w meczu została pokazana w 36. minucie. Mateusz Sowiński zatrzymał kontratak gospodarzy, faulując Wołczka, co spotkało się z natychmiastową reakcją sędziego. Chwilę później poszkodowany miał okazję otworzyć wynik spotkania -  Mateusz Krygowski wycofał piłkę przed pole karne, skąd uderzył ofensywny pomocnik Śląska. Jego strzał został jednak skutecznie zablokowany przez obrońcę Hutnika.

Do przerwy nie padła żadna bramka, choć to Trójkolorowi wyraźnie dominowali na boisku. Niestety, większość dośrodkowań była niedokładna, a strzały skutecznie blokowane przez defensywę Hutnika.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście. Kacper Prusiński, po precyzyjnym, dalekim podaniu, znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Na wysokości zadania stanął jednak Śliczniak, popisując się pewną interwencją.

W 54. minucie, po zablokowanym strzale Wojtczaka, piłka trafiła pod nogi Kamińskiego. Napastnik Śląska stanął oko w oko z bramkarzem, jednak nie zdołał pokonać Damiana Hoyo Kowalskiego, który świetnie interweniował. Chwilę później arbiter i tak uniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną.

Pierwsza brama padła w 66. minucie, kiedy to z głębi pola piłkę w szesnastkę rywala dośrodkował Krygowski. W powietrzu najlepiej się odnalazł kapitan Śląska - Hubert Muszyński, który strzałem głową po dalszym słupku otworzył wynik spotkania. 

Niestety wrocławianie nie cieszyli się długo z prowadzenia - goście wyszli z kontrą i z ostrego kąta uderzył Prusiński. Pomimo iż dobrze interweniował Śliczniak, to wypuścił piłkę, która wpadła pod nogi Artema Motrycha, a ten z najbliższej odległości zdobył bramkę wyrównującą. 

Po dwóch kolejkach wrocławianie mają tylko jeden punkt na koncie, ale sposób gry podopiecznych Michała Hetela może cieszyć. 

Śląsk II Wrocław - Hutnik Kraków (1:1)

Muszyński 66' - Motrych 68'

Śląsk II Wrocław: Śliczniak - Ł.Gerstenstein, Cegliński, Muszyński, Krygowski (Krzewiński 85') - Wojtczak, Chodera (Schierack 65'), M.Kurowski (Rutowski 5'), Wołczek, Milewski (Rygiel 85') - Kamiński (Kosmalski 65')

Hutnik Kraków: Damian Hoyo Kowalski - Burka, Urbańczyk, Sowiński (Jopek 60'), Słomka (Śliwa 82'), Gandziarowski, Bracik (Motrych 60' ), Semik (Rzepka 82') , Daniel Hoyo Kowalski, Kieliś, Prusiński

Żółte kartki: Shierack - Sowińśki, Daniel Hoyo Kowalski, Urbaczyk

Sędziował:  Paweł Wrzeszczyński