Dobre nastroje kibiców po zwycięstwie Śląska z Ruchem. ''Lekcja odrobiona''

05.08.2025 (12:00) | Krzysztof Rakowicz | skomentuj (0)

Zwycięstwo Śląska Wrocław z Ruchem Chorzów (3:1) dało kibicom Trójkolorowych sporo powodów do radości. Jakie nastroje panują wśród sympatyków oraz który zawodnik zebrał największe pochwały? Zapraszamy na najnowszą odsłonę "Głosów z sieci".

Po wygranej nad Ruchem Chorzów kibice Śląska Wrocław odczuwają emocje, które balansują między radością z dobrze wykonanej pracy a ostrożnością w ocenach.

Kluczową postacią meczu według wielu komentujących był Bessar Halimi. To właśnie on ich zdaniem przejął rolę playmakera, pokazując, że WKS ma w swoich szeregach kogoś, kto może zdominować grę w środku pola. Uwadze nie umyka postać Przemysława Banaszaka, który w niedzielne popołudnie dwukrotnie umieścił piłkę w siatce.

Wrażenie na wrocławskich kibicach robi także postawa Patryka Sokołowskiego, który zdaniem niektórych był najlepszym grajkiem na boisku. Jego gra okazała się kluczowa dla zachowania równowagi w drużynie, co pozwoliło na utrzymanie przewagi po stracie bramki. Dla wielu fanów jego rola w tym spotkaniu była niezastąpiona.

Wszyscy liczą na kolejne udane mecze i nie chcą, by drużyna popadła w samozadowolenie. Pojawiają się również sugestie o dalszych wzmocnieniach drużyny.

"Dobra gra całego zespołu, Bessar Halimi to nasz nowy playmaker, chyba nawet lepszy od Schwarza, ale czas pokaże.

Fajne są te wejścia Linnaresa z boku w środek boiska - robi to całkiem spore zamieszanie przez "przeładowanie" strefy.

Banaszak bardzo aktywny, taki wybuchowy, często wychodził zza pleców i właśnie dzięki tej dobrej pracy wpadła 3 bramka.

Sokołowski po profesorsku rozgrywał piłkę i ją odbierał, jak dla mnie MVP w tym meczu."

- Maks Żelazny na Facebooku.


"Ciężko znaleźć negatywy w tym meczu. Na upartego możemy zapisać stratę bramki, oraz decyzyjność u Ortiza. Na drugim biegunie mamy kapitalny mecz Halimiego, przełamanie Banaszaka, debiut w wyjściowym składzie i gol Sharabury. Plus świetną frekwencję. Dowieźli wszyscy!"

- @KrzysztofK1989 na platformie X.


"Pierwsze mecze było widać pomysł, zabrakło szczęścia i zgrania. Przecież to 3/4 nowego składu. Mechanizmy muszą się dotrzeć. Będzie dobrze. Trenerze, dobra droga, trzymać grajków za ryj, ani metra do tyłu. W maju Ekstraklasa"

- Robert Ćwikliński na Facebooku.

[REKLAMA]

"Widać powoli zgranie i walkę po straconej bramce. Nie było załamania jak do tej pory bywało, tylko atak, co skutkowało kolejną piękna bramką. Najważniejsze jest że 3 punkty zostają we Wrocławiu oraz że nasz napastnik ustrzelił pięknego dubleta i godnie mogliśmy pożegnać Naszą Legendę Mariusza Pawelca. Czapki z głów, teraz udowodnić w piątek, że to nie była jednarazowa wygrana."

- Miki Lipton na Facebooku.


"Lekcja odrobiona, nie było innej możliwości niż zwycięstwo, za tydzień 3pkt to obowiązek patrząc na ostatnie występy Miedzi"

- @Tyszka_Tommy na platformie X.


"Po jednym meczu nie można jednoznacznie powiedzieć, ale chyba w końcu do pistoletu ktoś włożył naboje. W ofensywie to momentami dobrze wyglądało, tęsknię za czystym kontem. Ale jak do końca sezonu cały czas będziemy wygrywać 2:1 to nie mam z tym problemu….."

- Sławomir Gołąb na Facebooku.

"Mecz wydawałoby się całkiem niezły w wykonaniu Śląska, który wreszcie dał nam trochę radości. Nie dajmy się jednak ponieść euforii, bo Ruch to zwykły pierwszoligowy średniak i myśląc o ugraniu czegoś w tym sezonie wygrać było obowiązkiem.

Indywidualnie - na duży Plus Sokołowski, całkiem nieźle Samiec-Talar i Jezierski oraz oczywiście Banaszak. Ortiz z tym kiwaniem, to w I lidze wcześniej czy później kosę dostanie i skończy się rumakowanie.

Bardzo cieszy wygrana, lecz miejmy nadzieję że "góra" nie osiądzie na laurach i nadal szukać będzie wzmocnień i najlepiej nie tylko tych wyglądających "jedynie dobrze na papierze" :)"

- użytkownik Franek w komentarzach pod naszą relacją.

[REKLAMA]